Baza wiedzy  »  Cyfrowe dane  »  UDI i GS1: identyfikacja wyrobów medycznych od A do Z – podcast „Prosto o cyfryzacji”

UDI i GS1: identyfikacja wyrobów medycznych od A do Z – podcast „Prosto o cyfryzacji”

23 marca 2026 (Last updated: 07 kwietnia 2026)

UDI i GS1

UDI – małe kody, ogromne znaczenie. W tym odcinku podcastu rozmawiamy o UDI (Unique Device Identification), czyli systemie, który pozwala jednoznacznie identyfikować wyroby medyczne – od produkcji aż po pacjenta. To dziś nie tylko wymóg regulacyjny, ale realne wsparcie bezpieczeństwa i porządku w danych. Naszą gościnią jest Hanna Walczak z GS1 Polska.

W odcinku mówimy m.in. o:

  • systemie UDI i jego znaczeniu,
  • różnicach między Basic UDI-DI, UDI-DI i UDI-PI,
  • roli standardów GS1 w prawidłowym wdrożeniu UDI.

Zapraszamy do odsłuchania!


Hanna Walczak, menedżerka ds. rozwoju standardów GS1, GS1 Polska: Cześć, dzień dobry.  

UDI, czyli rozwinięcie skrótu Unique Device Identification, można przyrównać do systemu, który pozwala jednoznacznie rozpoznać każdy wyrób medyczny na każdym jego etapie: zaczynając od produkcji, poprzez dystrybucję, aż po użycie przy konkretnym pacjencie. Dzięki temu wiemy dokładnie, co to jest za wyrób medyczny, z jakiej partii pochodzi i gdzie się znajduje. Ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza gdy trzeba szybko wycofać wadliwy produkt z rynku albo sprawdzić historię danego wyrobu medycznego. Dziś UDI to już nie wybór, ale także obowiązek, który wynika z przepisów Komisji Europejskiej i Amerykańskiej Komisji do Spraw Żywienia i Leków. Dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć, jak go wdrożyć poprawnie, bez chaosu i bez kosztownych błędów.  

No niezłe wyzwanie postawiłeś tu przede mną. Najprościej mówiąc, wyrób medyczny to jest to wszystko, co pomaga zadbać o nasze zdrowie, ale nie jest lekiem. Może to być plaster, termometr, implant, soczewka kontaktowa, ale również aplikacja w telefonie komórkowym, która monitoruje pracę serca. Jest to bardzo szeroka grupa produktów. Od takich najprostszych, jak na przykład grzebień na wszy, po bardziej zaawansowane technologicznie. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby każdy z nich dało się jasno zidentyfikować i bezpiecznie śledzić w systemie ochrony zdrowia. 

Tematyką identyfikacji wyrobów medycznych zajmuję się od 2020 roku i zbieram sobie takie ciekawe przykłady wyrobów medycznych. Jak klienci do mnie dzwonią i pytają się, jak mają identyfikować produkt, to ja się wtedy pytam „a co u Państwa jest produktem medycznym?”. No i właśnie między innymi takim ciekawym przykładem był grzebień na wszy, bo też nie wiedziałam, że jest to wyrób medyczny.   

No tak, dla kogoś, kto słyszy te pojęcia pierwszy raz, faktycznie nawet z wymową mogą być problemy. Natomiast to wszystko, o czym wspomniałeś, to są identyfikatory, które dotyczą różnych poziomów identyfikacji. A w praktyce faktycznie często są ze sobą mylone i traktowane zamiennie.  

  • I zacznijmy może od początku, czyli od tego Basic UDI-DI. On nam identyfikuje grupę wyrobów i jest wykorzystywany głównie przez regulatorów. Ten identyfikator nie pojawia się na żadnej etykiecie wyrobów. Pojawia się tylko w deklaracji zgodności, w certyfikatach. Ten identyfikator podajemy też do bazy EUDAMED. Jego na opakowaniu nie zobaczymy. Nie zobaczymy go w postaci takiej, którą nasze oko jest w stanie zinterpretować, ani w postaci znanego nam kodu kreskowego. Basic to jest grupa wyrobów o tym samym przeznaczeniu, tej samej klasie ryzyka i takich podstawowych cechach produktowych. 
  • Natomiast UDI-DI jest już identyfikatorem konkretnego wyrobu medycznego o konkretnych parametrach w ramach jednej grupy produktowej.  
  • Z kolei UDI-PI obejmuje dane zmienne, takie jak np. numer partii, data ważności, czy chociażby numer seryjny, który identyfikuje ten konkretny wyrób medyczny z tysiąca wyprodukowanych z jednej partii w jednym dniu.  

PI oznacza Product Identification. W kursie pokazuję to na konkretnych przykładach, żeby to było jasne, co jest czym i kiedy trzeba coś zmienić, a kiedy nie. Są takie zmiany na wyrobach medycznych, które wskazują, że należy zmienić np. UDI-DI, czyli popularny numer GTIN. Stosując standardy GS1, jesteśmy w zgodzie z regulatorami, którzy nakładają na wytwórców wyrobów medycznych obowiązek ich identyfikacji.  

Sprawiają, że wszyscy na całym świecie czytamy te same dane w ten sam sposób. Dzięki temu, że nasze standardy są globalne i jednoznaczne, kod na wyrobie medycznym znaczy dokładnie to samo co u producenta, w szpitalu, w hurtowni. I tak samo odczytuje je regulator, niezależnie od kraju czy systemu informatycznego. W praktyce właśnie to standardy GS1 sprawiają, że UDI faktycznie działa, a nie jest tylko kolejnym formalnym obowiązkiem.  

Że UDI nie ma wcale takich strasznych oczu. Jak przejdziemy krok po kroku z przykładami, tak jak wspomniałam o tym:  

  • co to jest Basic UDI-DI, czyli że identyfikuje grupę wyrobów,  
  • co to jest UDI-DI, że w ramach grupy identyfikuje konkretny wyrób,  
  • co to jest UDI-PI, że on identyfikuje dane produkcyjne, 
  • i zobaczymy, jak to faktycznie działa na konkretnym przykładzie,  

to – tak jak mówię – nie ma takich strasznych oczu, jakby się nam wydawało na początku.  

Kurs został stworzony właściwie z myślą o producentach, ponieważ w rozporządzeniu to na producentach spoczywa obowiązek tego, żeby ich wyroby medyczne były zgodne z regulacjami. Dla producentów wyrobów medycznych, którzy odpowiadają za prawidłową identyfikację.  

To, co go wyróżnia, to praktyczne podejście. Nie kończymy tylko na suchych definicjach, tylko krok po kroku pokazujemy, jak tworzyć te identyfikatory, jak je zapisywać, czyli w jakim kodzie kreskowym i jak połączyć wszystko w jeden poprawny kod UDI.  

Są zadania, są ciekawe quizy, jest również dołączony e-book, no i oczywiście to, co na końcu każdego kursu, czyli certyfikat, więc uczestnik wychodzi z realną umiejętnością, a nie tylko teorią. 

Powiem tak, z kamerą miałam już do czynienia, ponieważ parę lat temu zdarzało nam się nagrywać kursy, takie właśnie webinary z nagrywaniem wizji. Natomiast tak profesjonalnego podejścia faktycznie jeszcze nie doświadczyłam. Zaczynając od makijażu, fryzury, całej atmosfery na planie filmowym… Można powiedzieć, że czułam się prawie jak jedna z gwiazd Hollywood. Tylko w którą rolę powinnam się wcielić?  

Ale tak, bardzo wszystko profesjonalnie – tak jak mówię – od tego zaplecza po miłą atmosferę, profesjonalizm makijażystki i osób nagrywających, podpowiadających. Wszystko super.  

A ja dziękuję za zaproszenie. No i oczywiście ze swojej strony zapraszam na Akademię Cyfryzacji GS1, nie tylko do przejścia kursów UDI, ale również innych kursów, które są dostępne w ramach naszej Akademii. No i oczywiście życzę każdemu powodzenia. 

Dziękujemy. 

Chcesz dowiedzieć się więcej o UDI?


Zobacz inne odcinki podcastu „Prosto o cyfryzacji”:


Podobne artykuły

array(6) { ["post_type"]=> string(11) "baza_wiedzy" ["post__not_in"]=> array(1) { [0]=> int(13517) } ["orderby"]=> string(4) "rand" ["order"]=> string(3) "ASC" ["ignore_sticky_posts"]=> bool(true) ["tax_query"]=> array(1) { [0]=> array(3) { ["taxonomy"]=> string(18) "kategorie_artykulu" ["field"]=> string(7) "term_id" ["terms"]=> array(1) { [0]=> int(109) } } } }

Modele danych produktowych. Czym się charakteryzują dane produktowe?

Modele danych produktowych pozwalają niezwykle precyzyjnie uporządkować wiedzę o produkcie. Dzięki temu zarówno dostawcy, jak i kupujący mają dostęp do tych samych informacji na temat…